Artykuł dr Tomasz Sypień dotyczący tematu #implantoprotetyka.

 

Jak gryźć czy nie gryźć ?  Oto jest pytanie.

 

Braki zębowe były zawsze. Są tak stare jak ludzkość. Pojawiają się od niepamiętnych czasów często niezależnie od tego jak pacjent traktuje swoje zęby, czy chodzi do dentysty, czy w jego diecie dużo jest cukru czy wprost przeciwnie. Jednym słowem nie wybierają! Już w tedy  postrzegane były jako rodzaj kalectwa. Niepożądanego zarówno ze względu funkcjonalnego i estetycznego.

W czasach historyczny w celu uzupełnienia zębów aby poprawić estetykę twarzy i przywrócić funkcje gryzienia stosowano miedzy innymi  wykonywane z ludzkich i zwierzęcych  zębów ruchome protezy zębowe. Mocowane były one dzięki systemom drutów, klamer i sprężyn.

W jakimś stopniu poprawiały używającym je osobą zdolność gryzienia i w znacznym stopniu oczywiście też wygląd. Ludzie krępowali się jeśli ich twarz wyglądała staro bez zębów. Dzieje się tak dzięki temu że poprawnie dobrane uzupełnienie, podpierając tkanki miękkie twarzy czyli policzki i wargi w zastępstwie własnych zębów poprawia proporcje twarzy i „likwiduje” zmarszczki .

 

Dzięki kilkuset letniej ewolucji w dniu dzisiejszym zamieniliśmy materiały „naturalne” stosowane w produkcji protez na powszechnie używane w medycynie tworzywa sztuczne.

 

Każdy przyzna że zęby w ruchomych protezach wyglądają jak naturalne. Natomiast ze względu na ich mobilność nie jest to naprawdę odtworzenie naturalnego narządu żucia a tylko proteza niewiele różniąca się od tego co możliwe było do zaoferowania w czasach prezydenta Lincolna.

Należy pamiętać że protezy zębowe nawet te najbardziej zaawansowane technicznie nie są najlepszym rozwiązaniem dla pacjentów którzy maja własne zęby. Uzupełnienia te są zamiennikami dla braku zębów ale nie dla zębów! Zdarzają się jednak częściowe odstępstwa od tej reguły.

Osoby które z różnych przyczyn cierpią na problemy z zębami mające dużo braków w konsekwencji mogą nawet same zdecydować się na wymianę resztkowych zębów na takie właśnie protezy. Są one ostatecznym rozwiązaniem dla ogromnej liczby osób. Czy w wersji jako protezy częściowe czy całkowite. Jest to  problemem nie tylko estetyczny. Braki zębowe potrafią wpływać na zdolność wymawiania poszczególnych głosek co wpływa na możliwość wyraźnego mówienia oraz oczywiście zdolność prawidłowego gryzienia sporej ilości różnorakiego pożywienia. Powodując unikanie przez osobę pewnych pokarmów które od momentu używania protezy leżą poza zasięgiem choć należały wcześniej do ulubionych.   Finalnie powodując negatywne skutki zdrowotne. Protezy eliminują te problemy. Jednak niestabilizowane protezy zębowe są rozwiązaniem staromodnym które same w sobie nastręcza masę problemów dla użytkujących je ludzi.

 

Kiedyś jedynym sposobem umocowania protez zębowych które najczęściej miały uzupełniać braki tylnych zębów, traconych zazwyczaj przez pacjentów w pierwszej kolejności było stosowanie haczyków opartych na pozostałych u pacjenta zębach lub wykonywanie tak zwanych precyzyjnych elementów retencyjnych. Ich mocowanie do zębów wymaga oszlifowanie ich i założenie koron protetycznych do których takie elementy są przytwierdzone.

Przenoszą one w ten sposób cześć sił podczas żucia na tylnych zębach w protezie na zęby pacjenta. Często ze względu na dodatkowe obciążenie, do którego nie są one przystosowane, ich stan drastycznie się pogarsza a w konsekwencji nawet grozi ich utrata.

W takich sytuacjach implanty stanowią alternatywne rozwiązanie, pozwalające na mocowanie protez różnego typu bez potrzeby wykorzystywania zdrowych zębów jako podparcia. W ten sposób unika się ich niszczenia a w konsekwencji utraty kolejnych tak ważnych zębów własnych. Należy podkreślić że o ile zdrowe zęby nie preparowane pod uzupełnienia protetyczne powinny wytrzymać całe życie pacjenta czyli nawet i ponad sto lat, o tyle zęby z koronami nie mają szans na tak długie przeżycie.

Kolejnym sposobem poprawy stabilności protez może być stosowanie klejów do protez. Problem z nimi polega na tym że nawet wiodący producenci stosują albo stosowali w swoich produktach szkodliwe substancje które przy długotrwałym używaniu w jamie ustnej połykane stale przez pacjentów mogą wywołać negatywne skutki zdrowotne. Istotne są też koszty tych produktów.

Analizując tą kwestie implanty stomatologiczne w perspektywie długoterminowej mogą przyczynić się do oszczędności finansowej. Gwarantując długi okres funkcjonowania  i zachowanie własnego uzębienia pacjenta. Brak częstej wymiany rozbudowywanych uzupełnień.

Jesteśmy w stanie zaoferować duże spektrum rozwiązań protetycznych właśnie w takich przypadkach .

Najlepszym sposobem na uniknięcie typowych kłopotów związanych z koniecznością stosowania protez zębowych jest używanie uzupełnień które są wsparte częściowo bądź opierają się całkowicie na implantach zębowych. Te protezy oferują wiele korzyści co czyni z nich dużo lepszy wybór od tradycyjnych.

Protezy takie dzięki stabilizacji na implantach w jamie ustnej, podczas gryzienia, mówienia, śmiechu pozostają nie ruchome. Dzięki elementom retencyjnym które utrzymują je na miejscu nie ma możliwości że wypadną podczas mówienia, śmiechu czy jedzenia klejących potraw.

Jeśli lubimy kleiste cukierki nie będzie trzeba ich unikać! Również orzechy nie będą problemem. Implanty odnawiając również uśmiech poprawiają komfort i pewność siebie w sytuacjach dnia codziennego, takich jak jedzenie czy kontakty towarzyskie.

Bezpieczeństwo użytkowania jest na najwyższym poziomie. Należy też pamiętać o tym że dzięki przenoszeniu sił żucia poprzez implanty bezpośrednio na kość hamowany jest jej zanik pojawiający się zaraz po usunięciu zębów.

 

Procedura protezowania opartego na implantach obejmuje kilka etapów. Pierwszym jest wstępna konsultacja z lekarzem.

Podczas rozmowy i badania dobieramy odpowiednie rozwiązanie najlepiej pasujące do wyobrażeń i warunków zdrowotnych pacjenta. Nie bez znaczenia są oczekiwania pacjenta w kwestii finansowej. Dzięki pełnemu spektrum wyboru dostępnych u nas rozwiązań możemy dobrać odpowiednie.

 

Standardowym badaniem poszerzającym diagnostykę i poprawiającym bezpieczeństwo samego zabiegu jest wykonywana u nas w Centrum tomografia komputerowa. Z dużą dokładnością planujemy na jej podstawie drobiazgowy przebieg zabiegu. Korzystamy często z komputerowo projektowanych szablonów chirurgiczno – protetycznych pozwalających precyzyjnie umieścić implant bez obawy o naruszenie delikatnych struktur anatomicznych takich jak nerwy czy zatoka szczękowa.

 

Sam zabieg implantologiczny wykonywany w znieczuleniu miejscowym , podobnym jak przy zachowawczym leczeniu zębów czyli zwykłej plombie.  Dzięki skutecznym środkom i technikom znieczulającym nie są odczuwane żadne dolegliwości bólowe.  Zabieg trwa w granicach od 30 minut przy pojedynczym implancie do 90 minut przy większej ilości wszczepów.  Przy bardziej rozległych procedurach regeneracyjnych czas ten może ulec wydłużeniu. Implanty integruje się w kości po wcześniejszym przygotowaniu w niej miejsca pod wszczepy za pomocą wiercenia. W większości wypadków staramy się umieścić implanty w miejscach gdzie jest największa masa kostna. Pozwala to zminimalizować ryzyko komplikacji po zabiegowych.

Po wszczepieniu implantów pacjent może dalej w czasie etapu przejściowego stosować swoją obecną protezę lub może mieć wykonaną nową.

Możliwe jest też zależnie od przypadku natychmiastowe obciążenie implantów aby uzyskać tak zwane „zęby w jeden dzień”. Wtedy osoba bezzębna wychodzi z gabinetu z kompletem zamocowanych na implantach nieruchomych zębów!

 

Istniej bardzo dużo możliwości indywidualnego dobrania procedur i rozwiązań protetycznych. Zawsze przed przystąpieniem do leczenia, planujemy dokładnie cały przebieg poszczególnych etapów rehabilitacji. Mając na uwadze kwestie funkcjonalności odbudowy, przywrócenie prawidłowej funkcji narządu żucia pacjenta oraz kładąc duży nacisk na jej estetykę.

 

Po okresie gojenia czyli okresie przejściowym który najczęściej trwa między 3 a 9 miesięcy przystępujemy do etapu protetycznego. Pierwszym jego elementem jest odsłonięcie implantów które do tej pory były pod dziąsłem. Możliwe jest też uniknięcie tej konieczności jeśli w sprzyjających warunkach implanty pierwotnie zaraz po wszczepieniu były gojone na otwarto.

Kolejnym etapem jest wykonywanie wycisków pod prace protetyczną. Następnie następuje seria przymiarek i prób, kończące się oddaniem gotowej pracy która zostaje już z pacjentem aby mu służyć w życiu codziennym w komfortowym funkcjonowaniu.

 

Ważne jest oby po oddaniu pacjentowi ostatecznej pracy protetycznej pamiętać o konieczności odpowiedniego utrzymywania higieny w jamie ustnej i sprawdzaniu na bieżąco stanu protezy i samych implantów. W tym celu wykonujemy zawsze drobiazgowe instruktarze oraz wpisujemy pacjenta w schemat wizyt kontrolnych i higienizacyjnych.

 

Pod koniec chciałbym jeszcze raz podkreślić generalną zasadę którą się kierujemy w naszym Centrum. Implanty traktujemy jako zamienniki dla zębów w sytuacji ich braku. Rozwiązania na nich oparte nie są alternatywą jeśli pacjent ma swoje zęby które tylko wymagają na przykład skomplikowanego leczenia kanałowego możliwego do przeprowadzenia przy użyciu na przykład mikroskopu zabiegowego. Brak możliwości tego leczenia nie usprawiedliwia stosowania przez lekarza implantów. Są one jednak świetnym rozwiązaniem oszczędzającym zęby własne pacjenta jeśli uzupełniają braki które alternatywnie byłyby wypełniane mostami protetycznymi niszczącymi zęby własne.

 

 

 

 

*Biomimetyczne – naśladujące naturę w funkcji i formie.

 

Artykuł dr Jacka Brańki dotyczący odbudowy zębów po leczeniu enodontycznym.

Odbudowa zębów po leczeniu kanałowym z punktu widzenia lekarza endodonty.

Trzy najważniejsze czynniki wpływające na powodzenie w leczeniu stomatologicznym zębów martwych:

– Stan przyzębia

– Stan systemu kanałów kożeniowych

– Sposób odbudowy zęba

Najważniejszym czynnikiem wydaje się być stan przyzębia – jeśli jest zły pozostałe dwa czynniki pozostają bez znaczenia. Jakkolwiek sytuacja, w której ząb pozostaje bez zarzutu pod względem parodontalnym, a istnieje problem endodontyczny, który powoduje dyskomfort związany z żuciem, pomimo istnienia doskonałej odbudowy również jest nie do zaakceptowania. W końcu, jeśli obydwa składniki sukcesu – parodontalny i endodontyczny są bez zarzutu – o całkowitym i długoczasowym powodzeniu decyduje właściwa odbudowa. Etap odbudowy jest etapem, gdzie praktyk ma największe pole manewru.

Elementy retencyjne pod postacią śrub i wkładów są niezbędne w sytuacji, kiedy brakuje tkanki zdolnej w pewny i trwały sposób utrzymać odbudowę rdzenia zęba.

W większości przypadków do właściwej odbudowy wystarcza jeden dobrze umiejscowiony element. Ciągle jeszcze błędnie pojmowana jest funkcja elementów retencyjnych: one nie wzmacniają struktury zęba !

Co więcej z uwagi na konieczność preparacji struktury zęba pod (w większości) standardowe wkłady dochodzi do jej osłabienia. Szczególnie niebezpieczne są pod tym względem elementy śrubowe powodujące największe naprężenia w tkankach zęba. Wkłady indywidualnie odlewane zostały ostatnio poddane krytyce ze względu na ich związek z wysoką częstością złamań korzeni przednich zębów.

Nie ma metody leczenia dającej 100% sukcesów – zatem konieczne wydaje się zapewnienie możliwości powtórnej rewizji kanałów w przyszłości. Powtórne leczenie kanałowe ma dość dobre rokowanie, chociaż nie tak dobre jak pierwotne. W zależności od indywidualnej sytuacji lekarz informuje pacjenta, że odsetek sukcesów przy powtórnym niechirurgicznym leczeniu endodntycznym wynosi 70-80%. Pozostałe przypadki muszą być leczone chirurgicznie.

W przypadku leczenia kanałowego i następnie odbudowy należy ją tak zaplanować, by zapewnić możliwość powtórnego leczenia endodontycznego bez konieczności znacznego uszkodzenia struktury zęba oraz zminimalizować potrzebę interwencji chirurgicznej. Oznacza to, że elementy retencyjne powinno się umieszczać w kanałach, które prawdopodobieństwo endodntycznego powodzenia jest najwieksze. Tam gdzie to tylko jest możliwe powinno się unikać umieszczania wkładów/śrub w korzeniach, do których dostęp chirurgiczny jest utrudniony – takich jak kanały podniebienne w szczęce czy językowe w żuchwie. Wyjątkiem jest kanał podniebienny górnych trzonowców, gdzie odsetek niepowodzeń jest bardzo mały, a przestrzeń do umieszczenia śrub dostatecznie duża – nawet jeśli zaistnieje konieczność usunięcia śruby to grubość ściany korzenia jest na tyle duża, że ryzyko perforacji będzie minimalne.

Szczególnie niepokojąca jest tendencja do umieszczania śrub retencyjnych w sytuacjach, gdzie nie są one konieczne, a także umieszczanie kilku elementów, gdzie z powodzeniem wystarczyłby jeden. Każdy przypadek powinien być indywidualnie analizowany.

Umieszczanie śrub w kanałach przednich zębów, wcześniej nie leczonych zachowawczo jest błędem !

Jeśli zawiedzie leczenie endodontyczne może okazać się konieczne usunięcie elementu retencyjnego. Jeśli był on osadzony adhezyjnie – zadanie może okazać się bardzo trudne. Będzie to wymagać usunięcia znacznej ilości tkanki, co w konsekwencji osłabi wytrzymałość korzenia. Zwiększa to ryzyko złamania korzenia, a w najgorszym scenariuszu, kiedy usuniecie wkładu jest niemożliwe spowoduje konieczność resekcji.

Przykład: Brak przeleczenia drugiego kanału policzkowego bliższego (MB2) w górnych trzonowcach jest najczęstszą przyczyną powtórnego leczenia kanałowego w tych zębach. Śruba tkwiąca w kanale policzkowym bliższym (MB) zęba pokrytego koroną sprawia, że niezbędne będzie kosztowne powtórne leczenie endodontyczno-protetyczne lub interwencja chirurgiczna. Dlatego miejscem umieszczenia elementu retencyjnego powinien być z wyboru kanał podniebienny. Z kolei w zębie przedtrzonowym umieszczenie śruby w kanale podniebiennym może oznaczać konieczność odcięcia dużego fragmentu korzenia policzkowego (nawet będącego w idealnym stanie) w celu stworzenia chirurgicznego dostępu do korzenia podniebiennego.

Dlaczego zatem nie umieszczać rutynowo śrub w korzeniach policzkowych, aby ewentualnie w przyszłości, w sytuacji endodntycznego niepowodzenia mieć łatwy dostęp chirurgiczny i oszczędzić korzeń podniebienny ?

Zastosowanie niekonwencjonalnych wkładów koronowo-korzeniowych także może spowodować problemy z odbudową. Próby łączenia zniszczonej części korzeniowej zęba z koroną mogą doprowadzić do utraty filaru. Zniszczony zrąb korony jest po prostu ZNISZCZONY. Niewiele prób odbudowy przy większych zniszczeniach korony może gwarantować dobry efekt. Inne ważne czynniki, które należy brać przy odbudowie po leczeniu kanałowym to odpowiedni rozmiar i prawidłowo wykonana płaszczyzna podparcia wkładu. Wiele badań pokazało, że dla zagwarantowania pełnej szczelności w okolicy wierzchołkowej ostatnie 5 mm powinno zostać wypełnione gutaperką.

Preparacja pod element retencyjny. Jeśli konieczna jest preparacja najlepiej postępować w następujący sposób: nadmiar gutaperki usuń za pomocą rozgrzanego narzędzia – resztę usuń za pomocą MAŁYCH wierteł Glidden-Gates (rozmiar 2 lub max. 3) penetrując kanał z wyczuciem. Nie forsuj wierteł o większych rozmiarach by nie spowodować perforacji. Unikaj narzędzi z ostrym tnącym końcem jak Peeso – są niebezpieczne. Śruby, które posiadają aktywny gwint nie powinny być używane. Jeśli przestrzeń pod wkład ma przekrój nieregularny lub szeroki należy rozwarzyć użycie lanego indywidualnego wkładu.

Endo Ciekawostka dr Jakub Urban

Leczenie kanałowe zębów należy do najbardziej skomplikowanych procedur stomatologicznych. Komplikacje w trakcie oraz leczenie powikłań można skutecznie rozwiązywać dzięki wykorzystaniu odpowiedniego sprzętu takiego jak mikroskop stomatologiczny.

Oto przykłady z praktyki naszego specjalisty w tej dziedzinie Dr Jakuba Urbana.

Szkolenie w Seattle u dr Johna Koisa. KOIS CENTER 2015

W tym roku końcem października trosce o zdrowie i komfort naszych Pacjentów, doktorzy Tomasz i Michał Sypień kolejny raz wybrali się do Stanów Zjednoczonych, a konkretniej do Seattle, gdzie uczestniczyli w tygodniowym kursie prowadzonym przez gwiazdę światowej stomatologii – Johna Kois’a. Był to jeden z ostatnich etapów systemu szkoleń podyplomowych prowadzonych w tym centrum. Dr Kois jest miedzy innymi laureatem nagrody Saul Schluger Memorial Award za Doskonałość Kliniczną w Diagnozowaniu i Planowaniu Leczenia. Uzyskał również wyróżnienie za całokształt osiągnięć od Światowego Kongresu Stomatologii Minimalnie Inwazyjnej oraz Amerykańskiej Akademii Stomatologii Estetycznej.

W tym roku to już drugie nasze spotkanie z dr Koisem. Wcześniej odbyła się w Polsce specjalna sesja PASE z jego udziałem na której uczestnikami byli równieżlekarze z naszego centrum.

http://www.pase2015.com/index.php/pl/fotorelacja-kois

John Kois specjalizuje się w tworzeniu standardów postępowania w stomatologii, które pozwalają uniknąć niepowodzeń w leczeniu. W swoim protokole postępowania wyróżnia cztery takie aspekty: biomechaniczny, periodontologiczny, funkcjonalny i estetyczny, każdy z nich poddając jednocześnie szczegółowej analizie.

Od kilku lat postępujemy według tych zasad, uzyskując bardzo dobre rezultaty. Dr Kois jako jeden z pierwszych, opisał wiele dzisiejszych powszechnie uznanych standardów postępowania w periodontologii, stomatologii odtwórczej czy protetyce oraz oczywiście implantologii.

Licówki porcelanowe – kosmetyczna stomatologia

Szansą na uzyskanie wymarzonego uśmiechu są licówki porcelanowe. Dokładne zaplanowanie uśmiechu , minimalna preparacja zębów w połączeniu z dokładną pracą ceramisty dają przewidywalny i długotrwały efekt leczenia .